Kultura w Warszawie

Kazimierz Krukowski "Lopek"

08-09-2015 Amalia

Obiecany podczas niedzielnego spaceru tekst pt. "Pies" opracowany przez Kazimierza Krukowskiego.

Wyobraźcie sobie Warszawę sprzed pół wieku. Na pętli przy Placu Zamkowym parkują autokary turystyczne.

Artykuły o Warszawie

18.04.2012

Dziś niestety z braku czasu tylko krótki opis naszego spaceru. Właściwie mogłabym zakończyć na stwierdzeniu: "było świetnie!", jednak nie dokońca oddaje ono charakter naszej imprezy. A działo się, działo!

Baobab

"Ach, śpij kochanie, śpij kochanie, na weselsze jedziesz gwiazdy, po łatwiejsze prawo jazdy (...)", śpiewa Magda Umer. Słowa te napisane przez Agnieszkę Osiecką być może przy kieliszku koniaku w kawiarni Sax (dawnej Podhalańskiej i Nadwiślańskiej), wciąż urzekają niezwykle subtelnie ujętym tematem przemijania. Na Francuską 31 Osiecka przychodziła często. Siedząc przy stoliku w pierwszym pomieszczeniu, pisała coś, nuciła, recytowała...Jednak kawiarnia Sax już nie istnieje, zastąpiła ją natomiast senegalska knajpka Baobab. Miejsce tak różne, a jednocześnie tak przechowujące klimat dawnej kawiarni. Wystrój tylko nieco zmieniony, wciąż pamięta czasy głębokiego PRL-u. Na pierwszy rzut oka Baobab może nie wzbudzać szczególnej sympatii, jednak wystarczy filiżanka kawy Tobua z nutką kardamonu i goździków i zapragniecie zostać tu na dłużej! Oprócz kawy, Cafe Baobab serwuje dania z kuchni dalekiego Senegalu. Na początek do spróbowania koniecznie: "boulettes de poisson" – smażone kuleczki z ryby z pietruszką. Ponadto smaczna kremowa zupa z batatów (bardzo sycąca!) i dla fanów ciekawych, intensywnych smaków: "mafe yap" - aromatyczny sos arachidowy z wołowiną. Aby orzeźwić nieco ospały po takim posiłku umysł, zaleca się wypicie szklaneczki napoju z hibiskusa lub z imbiru. Pycha! 

Obsługa miła i zainteresowana tym co się dzieje na stoliku, na dania nie trzeba długo czekać. Przynajmniej takie są moje doświadczenia z Baobabem :) 

Ceny:

Przekąski, przystawki: 15 zł
Zupy (solidna micha): 15 zł
Sałatki: 16 - 18 zł
Dania główne: 26 zł
Smoothies: 14 zł
Napoje (imbir, hibiskus): 8 zł
Kawa: 10 zł

Więcej informacji na stronie Cafe Baobab
 

Saska Kępa, Baobab

 

Jedenaście i pół, czyli rzecz o rublach i kopiejkach w dziejach Warszawy

Jak wielu miłośników Warszawy, często zaglądam na strony „Sekretów Warszawy”. W marcu br. moją uwagę przyciągnął artykuł „Na śledzika do Karasia”. Mnóstwo ciekawych faktów, interesujący materiał ikonograficzny i uroki kuchni szynku „Pod Karasiem”. Jednego mi tylko zabrakło, dawni kronikarze dość rzadko wspominali o konkretnych cenach za produkty.

Opowieści mrocznej treści

Kapelusznice z warszawskich zaułków

Na pytanie: „najstarszy zawód świata”, chyba każdy z nas zna odpowiedź. Nie każdy jednak wie, jak wysokie miejsce zajmowała Warszawa, wśród licznych miast całej Europy w kategorii przyzwolenia (zwłaszcza politycznego), na szerzenie nierządu i rozpusty. Pomijam w tym miejscu liczbę domów przygody z ciałem kobiecym, bo o tym będzie trochę później. Tak więc dla tych, którzy do dziś żyli w błogiej nieświadomości, mocno okrojony, ale dość obrazowy zarys dziejów warszawskiej dolegliwości panoszącej się po mieście w mrocznym wieku dziewiętnastym.

Pałac Kultury i Nauki

Pan Wielce Niedoceniany! Chciał czy nie, postawiono go w sercu Warszawy ponad pół wieku temu. Wzniesiony ze stali, betonu, cegły i kamienia, wciąż góruje nad Warszawą, bo dość wysoki z niego chłop. Z czubkiem (wspornikiem antentowym), ma aż 237 metrów wysokości i powierzchnię 123 084 metrów kwadratowych. Na tak wielkiej powierzchni, zagościło 3288 pomieszczeń.
Znalazł się on na Placu Defilad, jako "Dar narodów radzieckich dla narodu polskiego", za co do dziś pokutuje. Wielokrotnie mu odgrażano rychłą śmiercią rozbiórkową, do czego w końcu nie doszło.
Pałac Kultury i Nauki. Jego historia to materiał na niejedną książkę, w której w dodatku osobny rozdział zajęliby samobójcy, wykorzystujący taras widokowy znajdujący się na XXX piętrze, w celu pożegnania się z życiem doczesnym. Na szczęście od lat siedemdziesiątych zainstalowano w oknach tarasu kraty, a samobójcy musieli poszukać innych wariantów.
Co w nim?
A w nim mieszczą się różnorodne frmy, instytucje użyteczności publicznej i instytucje naukowe. Są więc w Pałacu kina (Kinoteka),kluby sportowe (Pałac Młodzieży), teatry (Dramatyczny, Lalka, Studio, 6. Piętro). Swoją siedzibę ma uczelnia Collegium Civitas i mieszczą się tu władze Polskiej Akademii Nauk.
Pałac Kultury to także miejsce organizowania różnorodnych wystaw i targów, wśród których nalezy wymienić odbywające się od 1958 roku Międzynarodowe Targi Książki.W PKiN znajduje się także największa w Polsce sala widowiskowa mieszcząca 3000 osób - Sala Kongresowa.
Do głównych atrakcji edukacyjno-turystycznych należą wspomniany już wcześniej taras widokowy oraz muzea (Techniki i Ewolucji). W Muzeum Techniki znajduje się także niewielkie Planetarium, w którym odbywają się prelekcje astronomiczne. I choć złośliwi mówią, że Muzeum Techniki jest jednym wielkim eksponatem muzealnym,to jednak większości osób, zwłaszcza dorosłych, łezka w oku się zakręci przy przekroju poprzecznym Fiata 126p.
W PKiN jest więc co zobaczyć,a nawet jeśli nie chcecie do niego wchodzić, to przed wyjazdem z Warszawy, wprost nie wypada nie zrobić sobie zdjęcia na jego tle.
Od niedawna dodatkową atrakcją jest podświetlenie Pałacu, więc w zależności od pory roku, dnia czy też okazji, w godzinach wieczornych zastaniecie go w szacie różowej, granatowej, szarej albo...tęczowej :)

Informacje o aktualnych cenach biletów wstępu na taras widokowy, do muzeów, a także o planowanych imprezach w Sali Kongresowej znajdziecie na stronach:

Pałacu Kultury i Nauki

Muzeum Techniki

Muzeum Ewolucji

Sali Kongresowej

Galeria: 

Cukrowa Sowa

Wielbiciele łakoci, zwłaszcza karmelków - będziecie zachwyceni! Oto w Warszawie, przy ulicy Piwnej 7, przycupnęła mała manufaktura cukierków. W produkcję tych kolorowych, maleńkich arcydzieł sztuki cukierniczej, pracujące tu osoby wkładają całe swoje serce. Rożki wypełnione łakociami kuszą niesamowitą ilością smaków i kolorów, spoglądają na przechodniów zza okna i nie pozwalają przejść obojętnie. Na miejscu można zobaczyć jak powstają słodycze, spróbować różnych smaków i podpytać się, jak to się właściwie stało, że w środku takiego cukierka jest kwiatek, albo uśmiechnięta buźka.
Do spróbowania koniecznie cukierki melonowe. W ofercie manufaktura ma jednak bardzo wiele smaków, w tym: gruszka, śliwka, jabłko, truskawka, brzoskwinia, anyż, cynamon...
Na lizakowych potworów czekają natomiast "cuda na kiju" - fantazyjne lizaki.

Koszt rożka (100g), to około 8 zł.

Więcej informacji na stronie Cukrowa Sowa

 

 

 

Galeria: 

O Giuseppe co oszukał morowe powietrze

Przyjechał do Warszawy z weneckiej laguny. Zasłynął umiejętnością tworzenia tak niezwykłych i charakterystycznych sklepień w kościołach i pałacach, że nie potrzeba było wymawiać nazwiska, żeby wiedzieć, że to dzieło mogło wyjść tylko spod jego ręki. Simone Giuseppe Bellotti. Budowniczy, sztukator, przedsiębiorca budowlany.

Na śledzika do Karasia

Krótką opowieść o szynku „Karaś” aż chciałoby się rozpocząć od słów: „dawno temu, na obrzeżach prowincjonalnego miasteczka X, stała rozpadająca się gospoda.

Opowieści mrocznej treści

Wódka, duchy i niedocieczona choroba

Wśród hulaków, utracjuszy, książę Stasiu triumfy święcił.
Wódce, winie i kobietom, krótkie życie swe poświęcił.
W poniedziałek średniowieczny, w gęstym mroku Mansjonarii
Z inspiracji pani Bony, oddał ducha - Pannie Marii.

Sztuka zaklęta w murach

Zdarza się czasami tak, że dzieło, które wyszło spod ręki artysty ma w sobie jakąś magiczną, ukrytą moc. Nie zawsze łatwo jest dotrzeć do tych poupychanych w zakamarki właściwości, niekiedy trzeba się zagłębić, poznać historię twórcy czy sposób, w jaki dzieło powstawało.

Strony